cashew

Imię i nazwisko
cashew
Lokalizacja
Poznań
WWW
http://szukajcieaznajdziecie.com

Seriously, you do not want to go there.

  • Środa, 16 maja 2012

    • 20:36

      Obawiam się, że już się nie uwolnię od wersji Koko meets Gotye.

    • 20:15

      Niania sprezentowała dzielnemu pacjentowi książkę "1000 naklejek dla chłopca". Czy poszłam do pracy z "Daj spokój" oraz "Luzik" przyklejonym na tyłku?

    • 20:10

      [^cashew] więc przypomniał mi, że PIĘĆ lat temu się oświadczył. Róże z tej samej kwiaciarni. Wzrusz, nie powiem.

    • 20:10

      [^cashew] nie kojarzyłam, z jakiej okazji. Ale wiecie, mam męża, który na stwierdzenie "Patrz, sarenki!" odpowiada "Widzę, jedenaście"...

    • 19:23

      Mily powrot z pracy

      default picture
    • 11:38

      [^cashew] no ale skoro odbijają bilety i duszą przyciski, to co ja tam wiem. Poznanianka od urodzenia, dodam.

    • 11:37

      "Poznańska grupa V-Unit nawołuje: "Idzie Euro! Ubierz koszulkę, ubierz szalik, powiedz swojej dziewczynie, żeby poszła na stadion". Załóż, kurwa, ZAŁÓŻ!

    • 09:25

      [^cube] ditto :)

    • 08:02

      Borubar od rana w formie: "W Bugatti nie ma miejsca na fotelik dla dzidziusia". Tak, dlatego właśnie nie jeździmy bugatti, synku.

  • Wtorek, 15 maja 2012

    • 19:03

      Na otarcie lez

      default picture
    • 18:40

      Jeszcze ze mnie nie zszedł stres. Zobaczymy, jak minie noc. Oraz ja, matka z dwiema lewymi rękami, uszyłam Antoniemu pokrowiec na chore paluszki. Ze skarpetki.

    • 13:47

      Tak czy owak, adnotację na Krysiewicza "wypadek w domu" już mamy. Jak wiadomo, 90% zdarza się w domu. Nie żeby mnie to usprawiedliwiało.

    • 13:43

      To jest ten odcinek, #wktórym zdała sobie sprawę, że jest dorosła i musi się zachowywać jak dorosła.

    • 13:24

      Wiem, będzie się chwalił kolegom. Ale nagle wizja "matka dwóch synów" powoduje, że siwieję.

    • 13:23

      Excuse me, ale muszę teraz iść wytrzeć plamy krwi z parkietu. I napić wódki.

    • 13:23

      [^cashew] gdyby kogoś interesowało, jak dwulatek może sobie amputować kawałek ciała - wystarczy przytrzasnąć.

    • 13:22

      "Częściowa amputacja paliczka palca V ręki lewej". Wróciliśmy. Mam migrenę.

    • 10:43

      Antoni z otwartym zlamaniem na izbie przyjec. Opatrzylam, zawiozlam na Krysiewicza i mam wrazenie, ze zaraz zemdleje. Ja, nie on. I tak, bylam obok.

  • Poniedziałek, 14 maja 2012

    • 20:50

      [^kulkacurly] co mi przypomina telefon mojej Mamy w trakcie, z zapytaniem "A jak J. to znosi? Nie jest zmęczony? A może jest głodny"? ;-)

    • 17:58

      [^cashew] tak, w Poznaniu nadal likwiduje się przedszkola.

    • 17:58

      Oraz #wktórym pierwszego syna przyjęto do publicznego przedszkola, choć tylko na rok, gdyż przeznaczone jest do rozbiórki. Niemniej jednak.

    • 17:57

      #wktórym dowiedziała się, że na 90% urodzi drugiego syna.

  • Niedziela, 13 maja 2012

    • 20:11

      [^cashew] jako że widywała swoje poznańskie wnuczęta raz w roku, pozwoliła wyprowadzić świnię z chlewu i ją ujeżdżać. Świnie są duże.

    • 20:11

      [^dees] jedno z najmilszych wakacyjnych wspomnień - jazda na suwalskiej świni mojej Babci. No shit.

  • Sobota, 12 maja 2012

    • 18:27

      Dzień drugi walki z anemią i nie mogę już patrzeć na pietruszkę i buraki i jajka. Oh dear.

    • 12:47

      [^cashew] szkoda tylko, że Borubar ma jednego dziadka i więcej mieć nie będzie.

    • 12:46

      Na propozycję spędzenia czasu z wnukiem usłyszeć od własnego ojca "mam swoje problemy, a wasze dzieci to wasz problem" - BARDZO pouczające.

  • Piątek, 11 maja 2012

    • 20:54

      #greys czekam na debatę o brzozie

    • 17:14

      Jakieś sposoby na naturalne podwyższenie hemoglobiny, które nie obejmują żarcia czerwonego mięsa? Buraki? Pietruszka? Help?

    • 15:22

      [^labella] przebijam, jestem chrzestną, więc oczekuje się ode mnie nabycia prezentu, lecz nie zaproszono mnie na komunię, mwaha.

    • 10:20

      [^cashew] ktoś jeszcze twierdzi, że mój mąż jest uosobieniem taktu?

    • 10:20

      [^cashew] na co usłyszałam "bo wiesz, Tobie się waga tak RÓWNO ROZKŁADA, a niektóre kobiety mają SZCZUPŁE NOGI i duże brzuchy".

    • 10:19

      [^kulkacurly] wczoraj, gdy temperatura w tramwaju oscylowała w granicach 40 stopni, nie ustąpił mi nikt. Wróciwszy do domu pożaliłam się J...

  • Czwartek, 10 maja 2012

    • 20:16

      [^cashew] "jest wszystko oprócz botwinki, koperku i ogórków gruntowych". Znaczy jogurt grecki se wypiję.

    • 20:15

      Zamarzył mi się chłodnik. Wysłałam J. do sklepu po składniki. Wrócił i oznajmił, że "stan realizacji taki sam jak przy autostradzie A2, czyli..."

    • 19:53

      Ustawiłabym sobie w służbowej poczcie autoresponder "Piszcie do mnie na Berdyczów", ale obawiam się, że nie zrozumieją.

    • 15:31

      [^cashew] czy przeprosił? Czy było mu choć trochę głupio? Retoryczne.

    • 15:30

      Student, który na teście korzystał ze słownika Diki pod ławką, lecz zapomniał wyłączyć dźwięk, więc WTEM rozległo się gromkie "DIGEST!". Hm, #nagrodadarwina?

    • 15:20

      Zawolala do mnie "mamo!". I do tego jest skorzana. Luv it.

      default picture
  • Środa, 9 maja 2012

    • 21:27

      Boziu, dlaczego nie mam nawet jednej trzeciej tupetu własnych studentów.

    • 20:59

      [^cashew] tak, dzisiaj marzyłam o L4. Ale szybko poszłam po rozum do głowy.

    • 20:59

      Temperatura w pracy na poddaszu - 35 stopni. Kotka na gorącym blaszanym dachu, c'est moi. A raczej tłusta ciężarna kocica.

    • 10:25

      [^cashew] ja wiem, że może mu nie minąć nigdy. Ale z czasem zrozumie, że niekoniecznie TAK GŁOŚNO, prawda?

    • 10:25

      Fascynacja stanikiem nie mija. Dzisiaj "mama ma czarny stanik". Jak wytłumaczyć dwulatkowi, że niekoniecznie trzeba o tym cały czas nadawać?

  • Wtorek, 8 maja 2012

    • 13:12

      [tinyurl.com](s) hm, zgłodniałam nagle.

    • 12:34

      [^cloudy] ojtam ojtam, wypił tylko kieliszek ;-)

    • 12:26

      [^cashew] ale jestem dumna i blada, w końcu ma tylko dwa i pół roku, a "potem wstał, wyprężył grzbiet" nie jest łatwą frazą.

    • 12:25

      Syn właśnie zaśpiewał CAŁĄ piosenkę "Jak rozmawiać trzeba z psem", fałszując niemiłosiernie. Ma moje geny, nie da się ukryć.

    • 07:49

      [^kulkacurly] ale posunełabym Eddiego! #mspanc

  • Poniedziałek, 7 maja 2012

    • 19:39

      [^cloudy] pacze i pacze i nagle mnie olśniło, że w miejscu fotela powinien być Skiper!

  • Niedziela, 6 maja 2012

    • 17:50

      Jak również #wktórym syn przeszedł płynnie od lektury słonia Elmera do Baumana.

      default picture